Rzeczy, na które zrzucamy winę

Są pewne rzeczy (często powtarzające się), które jako ludzie z dolegliwościami bólowymi winimy za Nasze niedogodności i chcemy je jak najszybciej zmienić aby pozbyć się tych niesympatycznych objawów.

Jeśli winowajcą byłby samochód, łóżko, krzesło/fotel biurowy lub obuwie – inni ludzie, którzy także używają tych samych butów, fotela w samochodzie, materaca do spania itd. – najprawdopodobniej doświadczaliby podobnych nieprzyjemności.

Dużo bardziej prawdopodobne jest jednak, że:

To istota ludzka, która cierpi z powodu tych objawów jest ’miejscem’, gdzie powinniśmy rozpocząć poszukiwania…

Bardzo często mamy tendencję do uzewnętrzniania Naszych objawów i wiązania ich z Naszym łóżkiem, krzesłem czy czymkolwiek innym. Nie ma w tym nic złego… niemniej przekierowuje to Naszą uwagę na wydawanie pieniędzy, wymienianie na nowe wspomnianych wcześniej rzeczy, tak aby sobie ulżyć.

Pieniądze te mogłyby zostać przeznaczone na terapię, na korzystanie z zajęć ruchowych/sportowych, odkładane jako oszczędności itd. zamiast wydawane na coś co wydaje się być rozwiązaniem, w rzeczywistości jednak jest kolejnym rozpraszaczem, który ponownie odciąga Cię nieco dalej od rozwiązania.

Jako terapeuta pracujący z ludźmi, którzy doświadczają przewlekłego bólu, chciałbym zachęcić Cię do wzięcia odpowiedzialności za swoje zdrowie (a co za tym idzie, także za ból i inne nieprzyjemne symptomy).

Za każdym razem gdy polegasz tylko na zewnętrznych przedmiotach, złotych pigułkach na wszystko, cudownych suplementach za setki/tysiące złotych, wspaniałych urządzeniach najnowszej generacji, gdzie chciałbyś tylko leżeć a one w zamyśle mają zrobić za Ciebie całą robotę – zmniejszasz swoje szanse na długotrwały efekt.

Nie twierdzę, że te rzeczy są bezużyteczne – czasem są bardzo przydatne jako chwilowa pomoc, 'legalny doping’. Nie powinno to być jednak docelowe rozwiązanie na całe życie.

Być może dla niektórych zabrzmi to nieco kontrowersyjnie, niemniej…

Im wcześniej zaczniesz pracować nad poprawą siebie

zamiast nad zewnętrznymi gadżetami…

Tym szybciej stworzysz długotrwałą i satysfakcjonującą Cię zmianę.

Co to dla Ciebie oznacza?

Co konkretnie może Ci to dać?

Sprawdź opinie zadowolonych ludzi, którzy skorzystali już z pomocy:

Trafiłam do pana Marcina Malinowskiego z polecenia. Po zebraniu bardzo szczegółowego i wszechstronnego wywiadu, krok po kroku, podczas kilku sesji szukaliśmy możliwych przyczyn moich dolegliwości utrudniających codzienne funkcjonowanie (silne napięcie mięśniowe, bóle kręgosłupa, zawroty głowy). Jestem pod wrażeniem tak bardzo holistycznego podejścia do pacjenta. Zawroty głowy wyciszyły się dzięki pracy nad odruchami pierwotnymi. Odzyskałam nadzieję na większą sprawność i ruchomość stawów kręgosłupa. Naturalnym "efektem ubocznym" jest też poprawa snu. Nie po każdej sesji czułam się świetnie, organizm potrzebował czasu, by dojść do siebie, ale to też pokazało mi, jak ważna jest cierpliwość, łagodność i szacunek do samej siebie w procesie regeneracji. Na ten moment wdrażam zalecenia do stosowania w domu (ćwiczenia uaktywniające nerw błędny, ćwiczenia oddechowe, więcej ruchu). Wiem, że sporo pracy jest po mojej stronie, ale jeszcze dwa miesiące temu nawet nie marzyłam o tym, że uda mi się uniknąć silnych środków przeciwbólowych. Serdecznie polecam fizjoterapię w Normotonii!
Monika Cieślar
Bardzo dziękuję za ten czas ...dla mnie 🙂 Zostawiłam w gabinecie 80% bólu... to wielka zmiana na dobre. Rozmowa z Panem Marcinem zmieniła moje postrzeganie bólu. Na pewno będą tam nie raz i zapraszam wszystkich, których boli.....cokolwiek 🙂
Bożena Bąk
Pełen profesjonalizm + indywidualne podejscie (to tylko dwie z wielu zalet) w rezultacie otrzymać możesz koniec swoich problemów, harmonię działania układów organizmu - tytułową Normotonię. Jeżeli zmagasz się z jakimś niezrozumiałym dla Ciebie zagadnieniem dot. funkcjonowania organizmu, metod leczenia etc. z pewnością Marcin sprawi, że rzeczy okażą się bardziej zrozumiałe. Zdecydowanie polecam!
Rafał Pacholczyk

Kliknij i sprawdź wszystkie opinie